„`html
Końcówka minionego tygodnia w polskiej polityce była zdominowana przez weto prezydenta wobec ustawy o SAFE, co doprowadziło do gwałtownej konfrontacji między Pałacem Prezydenckim a sejmową większością. W najbliższych dniach przed nami kolejny poważny kryzys, tym razem dotyczący nie zwykłej ustawy, lecz konstytucyjnego organu państwa.
Nowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego a postawa prezydenta
W ubiegły piątek Sejm zdecydował się na obsadzenie długo nieobsadzonych stanowisk sędziego Trybunału Konstytucyjnego, wybierając sześciu nowych członków tego ciała. Najważniejszym pytaniem pozostaje teraz to, czy prezydent złoży zaprzysiężenie wybranym sędziom czy też postanowi odmówić, rozpoczynając nową fazę sporu o skład Trybunału.
Oczekiwane rozstrzygnięcie Trybunału
Na wtorek zaplanowane jest orzeczenie w sprawie wniosku złożonego przez grupę posłów, którzy domagają się zbadania zgodności obecnej ustawy o wyborze sędziów z konstytucją. Posłowie argumentują, że obecne przepisy pozwalają Sejmowi, poprzez swój regulamin, określać tryb wyboru sędziów, choć wedle ich interpretacji powinna to regulować ustawa. Ich zdaniem prowadzi to do możliwości odkładania obsadzania wakatów oraz naruszenia zasady indywidualnego mandatu i ciągłości pracy Trybunału.
- W przypadku przychylenia się Trybunału do tych argumentów, obecny skład mógłby być utrzymywany bez możliwości powołania nowych sędziów bez zmiany konstytucji.
- Gdyby sędziowie uznali ustawę za niezgodną z konstytucją lub wydali zabezpieczenie powstrzymujące Sejm przed wyborem nowych sędziów, byłoby to ogromne wsparcie dla dotychczasowej strategii politycznej jednej ze stron.
Możliwe scenariusze działań prezydenta
Prezydent może otrzymać formalny powód, by nie przysięgać nowych sędziów, jeśli Trybunał zakwestionuje tryb ich wyboru. Jednak nawet bez tego może powołać się na takie okoliczności, jak wątpliwa bezstronność sędziów czy nieposzlakowana opinia, aby odmówić odebrania ślubowania.
- Część konstytucjonalistów uważa, że rola prezydenta w tym procesie jest czysto formalna i nie powinien on blokować wyboru Sejmu.
- Inni sądzą, że bez ślubowania wobec prezydenta nie można pełnoprawnie objąć urzędu sędziego TK.
Podobny kryzys miał miejsce w 2015 roku, gdy prezydent odmówił przyjęcia ślubowania od trzech sędziów, którzy zostali wybrani prawidłowo, zastępując ich innymi kandydatami. Obecna sytuacja może przybrać jeszcze wyraźniej konfliktowy charakter, ponieważ większość sejmowa oraz głowa państwa należą dziś do różnych obozów politycznych.
Konsekwencje i eskalacja konfliktu politycznego
Reakcje stron i potencjalna eskalacja
W razie odmowy prezydenckiego zaprzysiężenia, rządząca koalicja deklaruje gotowość wdrożenia tzw. planu B. Jednak ze strony prezydenta i jego politycznych sojuszników można spodziewać się oskarżeń o zamach stanu i zapowiedzi konsekwencji prawnych w przyszłości.
- Prezes Trybunału może uniemożliwić nowym sędziom objęcie obowiązków lub blokować ich udział w orzekaniu.
- W przypadku zmiany sejmowej większości po wyborach w 2027 roku, konflikt o skład Trybunału może wybuchnąć ponownie, prowadząc do kolejnej fali sporów.
Stagnacja Trybunału i co dalej
Obecny Trybunał pozostaje już w dużej mierze sparaliżowany i nie pełni swojej funkcji jako niezawisły sąd konstytucyjny. Wszelkie kolejne decyzje mogą tylko pogłębić kryzys tej instytucji. Odmowa zaprzysiężenia nowowybranych sędziów jeszcze mocniej oddala perspektywę naprawy Trybunału w najbliższych miesiącach. Nawet jeśli pojawią się nowe prawne rozwiązania, ich uznanie przez wszystkie strony konfliktu wydaje się mało prawdopodobne. Ostatecznie, w efekcie politycznego sporu o to, kto jest sędzią TK, Polska może pozostać na długie lata pozbawiona efektywnego organu, który w sposób powszechnie akceptowany kontrolowałby konstytucyjność działań władz.
„`