„`html
Ordynarna propaganda na Węgrzech przestaje działać
Na cztery dni przed wyborami parlamentarnymi, które mogą pozbawić władzy nacjonalistycznych populistów rządzących od 16 lat, Budapeszt przypomina wyborcze pole bitwy. Plakaty różnych komitetów, w tym tych z minimalnymi szansami na przekroczenie progu wyborczego, można spotkać na każdym kroku: na podwórkach kamienic, strzeżonych parkingach czy w kompleksach poprzemysłowych. W miarę oddalania się od stolicy, dominuje pomarańczowy kolor symbolizujący partię Fidesz.
Zmiany na węgierskiej scenie politycznej
Kampania wyborcza nie przynosi już oczekiwanych rezultatów. Fidesz, utrzymujący się przy władzy dzięki poparciu starszych wyborców z wiejskich terenów i małych miast, nie może już liczyć na wcześniejsze metody zapewniania sobie głosów, jak zastraszanie, klientelizm polityczny oraz korupcja wyborcza.
Nowa taktyka opozycji
Wyjazd Pétera Magyara z Budapesztu na prowincję stał się kluczowym testem w kampanii wyborczej. Aby zdobyć władzę, nie wystarczy poparcie miejskiego elektoratu; konieczne jest przyciągnięcie części wiejskiej ludności. Stolica już wcześniej opowiedziała się przeciwko Fideszowi, a obecnie rośnie liczba plakatów i aktywności wolontariuszy opozycji w prowincjonalnych miejscowościach.
Kampania wyborcza w nowym wymiarze
Mimo intensywnej kampanii Fideszu, która podkreśla wizerunek Viktora Orbána jako przeciwnika wojny, propaganda antyopozycyjna nie przynosi efektów. Zdjęcia Magyara, łączone z wizerunkiem Wołodymyra Zełenskiego, sugerują podporządkowanie się Budapesztu Kijowowi, ale takie działanie przestaje być skuteczne. Ostatnie badania wskazują przewagę TISZY nad Fideszem, co może oznaczać polityczne zmiany na Węgrzech.
Kłopoty sojuszników Fideszu
Upadek Orbána miałby istotne konsekwencje dla międzynarodowych koalicji wspierających rządy nacjonalistyczne. Węgierski przykład inspirował inne reżimy, a jego zniknięcie pozostawiłoby tylko Erdogana jako lidera populistycznych ruchów. System stworzony przez Orbána był wzorem dla innych, ale aktualnie traci na znaczeniu, tracąc wsparcie zagranicznych partnerów.
„`