Jakie zmiany przyniesie nadchodzący rok?

„`html

Wartość rynku kapitałowego najczęściej ocenia się na podstawie zmian indeksów giełdowych, które odzwierciedlają wyceny akcji. Długoterminowe trendy na giełdzie w pewnym stopniu obrazują rzeczywistą kondycję rynku, jednak bywają także efektem zbiorowych przewidywań uczestników, które – z racji roli przewodniej giełdy – stają się samospełniającymi się prognozami. Jeżeli przez kilka lat obserwujemy dynamiczne wzrosty, można sądzić, że stoją za tym solidne podstawy analityczne i przekonania inwestorów. Jednak taki wniosek bywa problematyczny, ponieważ nie zawsze spółki rosną w tym samym tempie co indeksy giełdowe, a sytuacja geopolityczna potrafi przyćmić optymizm ekonomiczny.

Zmiany w liczbie emitentów i przyszłość debiutów

Ostatnie trzy lata przyniosły netto spadek liczby firm notowanych na giełdzie – rynek opuściło 95 spółek, natomiast na ich miejsce pojawiło się 56 nowych debiutów. W efekcie na parkiecie ubyło 39 emitentów, spośród których 16 działało na rynku regulowanym, a 23 na platformie NewConnect. Z jednej strony ten proces budzi niepokój ze względu na kurczenie się liczby spółek przy jednoczesnych wzrostach indeksów. Z drugiej – obecna, sprzyjająca koniunktura, może przyciągnąć nowe firmy i zachęcić do debiutów na GPW. Spółki, które jeszcze niedawno zrezygnowały z debiutu, mogą dzisiaj znaleźć dla swoich akcji znacznie więcej chętnych inwestorów.

Wykorzystanie nowych możliwości emisyjnych

Obecnym emitentom łatwiej dziś korzystać z finansowania poprzez rynek, także ze względu na uproszczone procedury. Nowa emisja akcji nie wiąże się już z koniecznością istotnego zwiększania transparentności czy wdrażania szeregu regulacji compliance. Od ponad roku możliwa jest także szybka ścieżka emisji, która nie wymaga tworzenia i zatwierdzania prospektu emisyjnego. W połączeniu z wysokimi wycenami oraz sezonem publikacji raportów rocznych, można oczekiwać znacznego wzrostu liczby takich emisji w najbliższym czasie.

Ograniczenie obowiązków raportowych

Kolejnym sposobem na zatrzymanie i przyciągnięcie firm może być redukcja zakresu raportowania kwartalnego. Choć proces ten zwolnił w ostatnich miesiącach, jego wdrożenie wydaje się korzystne. Dla inwestorów liczy się przede wszystkim poziom zysków spółek, a nie nadmiar obowiązków informacyjnych. Warto tutaj zaznaczyć, że przepisy unijne nie wymagają publikacji raportów kwartalnych.

Zmiany regulacyjne i projekt Omnibus

Równolegle trwają prace nad projektem Omnibus, który przewiduje wycofanie się z szerokiego raportowania czynników zrównoważonego rozwoju. Część spółek nie będzie już musiała przygotowywać raportów według standardów ESRS. Dla wielu emitentów to pierwszy tak duży krok w kierunku ograniczania sprawozdawczości. Taka zmiana może złagodzić obawy przed pozostaniem spółką publiczną oraz zachęcić kolejne firmy do wejścia na giełdę. Warto dodać, że wciąż pozostaną kwestie oceny scoringu kredytowego i ryzyka inwestycyjnego z uwzględnieniem czynników ESG.

Proste rozwiązania dla inwestorów detalicznych

Kolejnym czynnikiem mogącym wesprzeć rozwój rynku kapitałowego jest wdrożenie prostych narzędzi do inwestowania dla inwestorów indywidualnych. Przykładowo, propozycja OKI mogłaby przekształcić się w „minifundację rodzinną” – rachunek wspólny dla małżonków, na którym połączone zostałyby oszczędności i inwestycje, rozliczane w sposób jednolity podatkowo. Rozwiązanie takie pozwoliłoby uniknąć:

  • dyskryminacji podatkowej
  • konieczności przypisywania własności inwestycji do jednego z małżonków
  • dużego stopnia skomplikowania przy dokonywaniu transakcji na rynku papierów wartościowych

Spełnienie opisanych powyżej warunków nie należy do najłatwiejszych, jednak nie pozostaje w sferze niemożliwości. Gdy pojawią się nowe emisje debiutantów, a korzystne warunki rynkowe utrzymają się wystarczająco długo, inwestorzy mogą liczyć na dalsze, trwałe umocnienie rynku kapitałowego, opartego na realnym rozwoju spółek notowanych na giełdzie.

  1. Obecne trendy na rynku są odzwierciedleniem zarówno rzeczywistej sytuacji, jak i oczekiwań inwestorów.
  2. Dochodzi do wyraźnych zmian w liczbie notowanych spółek, co w dłuższej perspektywie może mieć wpływ na całą gospodarkę.
  3. Wprowadzane reformy mają potencjał zwiększyć atrakcyjność rynku kapitałowego i ułatwić inwestowanie zarówno firmom, jak i osobom prywatnym.

Wszystko to napawa umiarkowanym optymizmem co do przyszłości rynku w kolejnych latach.

„`